środa, 14 listopada 2012

Siemie lniane. Mój hit


No i stało się ja również zakochałam się w siemieniu lnianym :)
Długo zwlekałam z przetestowaniem go, ale w końcu nadszedł ten dzień.



Olej wyciskany z nasion lnu jest najzdrowszym olejem na świecie
Nasiona lnu zawierają związki śluzowe, białkowe oraz bardzo dużo oleju tłustego. Zawierają również kwasy organiczne - m.in. askorbinowy, enzymy, sole mineralne - magnez, cynk, żelazo. Olej lniany bogaty jest w glicerydy kwasów nienasyconych (m.in. linolenowego i linolowego), trochę mniej glicerydów kwasów nasyconych oraz fitosterole i witaminę E.

Gotuję
Płukanka z siemienia:

2 łyżeczki siemienia zalewam dwoma szklankami gorącej wody i chwilę gotuję. Przecieram przez sitko, czekam aż wystygnie i płuczę w tym włosy, po umyciu, nie spłukuję !


Moje wrażenia:
Włosy śliskie, pięknie błyszczą ! Taka płukanka pozostawia na włosach śluz jest to świetny czas na takie płukanki, zabezpieczamy w ten sposób włosy przed mroźną pogodą:)



Maska z siemienia :)


Maska do włosów:

2 łyżeczki siemienia zalewam szklanką gorącej wody, przez chwilę gotuję i przecieram przez sitko
Gdy wpadnie Wam trochę ziarenek przez sitko, nie przejmujcie się one z łatwością zmyją się z włosów..
Taką papkę, gdy ostygnie nakładam na włosy, staram się trzymać minimum godzinę, ale nie zawsze mam tyle czasu.
Można dodać również trochę odżywki. Ja tak raz zrobiłam i powiem szczerze, że nie widziałam różnicy.

 Do takiej maski dodawałam też czasem parę kropel gliceryny lub olej z migdałów, ale wtedy nakładam przed myciem włosów.

Moje wrażenia:
Żałuję, że tak długo zwlekałam z przetestowaniem go. Pierwsze co zauważyłam po wyschnięciu włosów to ich puszystość, wyglądały jak, by ich przybyło :) Spodobało mi się to.
Były gładkie, mięciutkie i bardzo mocno lśniły. Schły o wiele dłużej niż zwykle. Widać, że siemię ma na prawdę wspaniałe działanie na moje włosy, będę stosować je regularnie i na dobre zagości u mnie.


Maska na twarz:

Przygotować tak jak maseczkę na włosy. Nanieść na oczyszczoną twarz, szyję i dekolt. Po 20 minutach zmyć. Dla lepszych efektów, gdy nałożyliśmy maseczkę na skórę, można ją przykryć gazą.

Maseczka ta nadaje się do każdego typu cery, ale szczególnie polecana jest do skóry suchej, skłonnej do podrażnień i zaczerwienień. Po jej zastosowaniu skóra będzie bardziej elastyczna i wygładzona, miękka. Znikną drobne zaczerwienienia i łuszczący się naskórek. Ma także właściwości oczyszczające pory skóry.




Żel do włosów:
Wieczorem wsypać siemię do sitka, a sitko wstawić do garnuszka z wodą (wody powinno być tylko tyle, aby przykryła siemię). Zostawić tak przygotowane siemię lniane w wodzie przez całą noc.
Przez noc siemię wytworzy naturalną otoczkę żelu wokół ziarenek.
Rano należy wyciągnąć z garnuszka sitko z siemieniem i włożyć je do drugiego, pustego garnka. Następnie należy przełożyć zawartość pierwszego garnuszka – łyżka po łyżce, przecedzając żel do drugiego garnka, delikatnie mieszając ziarenka siemienia, tak aby cała zawartość pierwszego garnuszka przefiltrowała się przez sitko do drugiego.
Przecedzony żel postawić na wolnym ogniu, uważając, aby nie zaczął się gotować i ciągle mieszając drewnianą łyżką doprowadzić go do gęstszej konsystencji, podobnej do żelu do włosów.

 Możemy modyfikować ten przepis, jeśli jest zbyt gęsty dodajmy wodę lub mniej wody, jeśli uważamy, że jest zbyt rzadkie.

Wrzucamy nasz żelik do słoika i po ostygnięciu wstawiamy do lodówki. W lodóce przechowujmy go 2 tygodnie.
 Można również dodać do niego parę kropel olejku eterycznego.

Taki żel świetnie nadaję się  dla kręconowłosych. Nawilża, stylizuję falę i utrwala skręt.
 Ja w tej formie nie używałam siemienia, ale czytając opinie blogerek też sie sprawdza idealnie


Siemię można używać, także jako maseczki na twarz, ale w tej formię jeszcze go nie używałam. Wszystko przede mną :)

Ps Czy Wy już pokochałyście siemię ? :)







15 komentarzy:

  1. Ja kocham i kochać będę już zawsze!!!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co piję, trzeba wreszcie spróbować i z zewnątrz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też piłam kiedyś, koniecznie spróbuj teraz z zewnątrz :)

      Usuń
  3. zamierzam się do wypróbowania bo wiele się ostatni naczytałam o tym cudeńku:)
    jak widzę większość jest zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jeszcze nie czytałam o jakiś negatywnych doświadczeniach z siemieniem.

      Usuń
  4. o płukance nie słyszałam, tylko o piciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez żelu lnianego :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusicie tym siemieniem ostatnio strasznie! Muszę w końcu poszukać go w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zwlekałam z kupnem. Jest łatwo dostępny, więc długo nie będziesz szukać :)

      Usuń
  7. ja ciągle się waham i trochę mam ostatnio mało czasu, ale chyba w końcu muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Twojemu wpisowi zmobilizowałam się i ugotowałam porcję żeliku na dzisiaj i jutro :) Uwielbiam jego działanie na moich falowanych włosach (i wrażliwej cerze ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super! Ja też uwielbiam jego działanie.

      Usuń
  9. Stosuje płukankę po każdym myciu, dzięki temu są puszyste ale nie puszące się i gładkie , cudowne w dotyku, miękkie no cudo :)

    OdpowiedzUsuń

KOTEMPLACJA

                               Zapraszam serdecznie na blog        https://kotemplacja.blogspot.com/