wtorek, 6 listopada 2012

Serum z 10% kwasem glukonolaktonem na prezent



Parę dni temu przed wyjazdem do znajomych, postanowiłam przygotować drobne prezenty dla moich koleżanek. Długo się nie zastanawiałam co można, by im sprezentować. Na szczęście zawsze mam jakieś półprodukty, z których można coś przygotować.

 Niedługo święta, może zachęcę Was do przygotowania takich upominków.
Dzisiaj przedstawię serum, które zrobiłam. Jutro napisze o toniku, który także przygotowałam.


Na zdjęciu jest olej migdałowy, ale jednak zastąpiłam go olejem arganowym.




Przepis:

Faza olejowa
olej kokosowy            5%
olej arganowy            15%
emulgator SLP          1,5%

Faza wodna:
woda różana           50,5%
kwas glukonolakton  10%
jedwab                        5%
elastyna                       5%
pantenol                      4%
niacynamid                 1,5%



Przygotowanie:
Fazę wodną i fazę olejową wymieszać w oddzielnych pojemnikach np w szklankach. Trzeba pamiętać, że przygotowując fazę wodną niacynamid dodajemy na końcu, gdy już  kwas się rozpuści. Gdy fazy już dobrze wymieszamy wlewamy wodną do olejowej. Czekamy, aż się rozdzielą a następnie mieszamy kilka minut i gotowe :)



 Jeśli chcemy możemy dodać gumę ksantanową małą szczyptę, by lekko zagęścić, ja jej nie dodawałam. Możemy, też dodać olejek eteryczny.

Konsystencja serum nie jest bardzo gęsta, ale też nie za rzadka z łatwością można nałożyć na skórę. Użyłam go nie pozostawia lepkiej warstwy i skóra jest po nim gładziutka.


Jak już przygotujemy serum na prezent dobrze, by było przelać w jakieś ładne buteleczki. Najlepsze były, by takie z dozownikiem, jak w tradycyjnych sklepowych serach. Niestety ja takich nie miałam. Użyłam tego co akurat posiadałam.


Jedna butelka jest z kroplomierzem, ale nie polecam, trochę się ciężko wyjmuje produkt. Oraz druga z pipetką dość wygodna w użyciu. 

Jak widać podpisałam buteleczki ;) oczywiście można to zrobić na komputerze i później wydrukować, ale ja wole ten sposób.

W środku w karteczce napisałam skład naszego serum.

Bardzo lubię takie prezenty. Zawsze, gdy jest tylko okazja daję takie upominki.



Niżej podaje krótki opis działania niektórych półproduktów, których użyłam:

 Glukonolakton - zmniejsza grubość warstwy rogowej - skóra uzyskuje gładkość i ładny, świetlisty koloryt; nawilża naskórek, a w efekcie uelastycznienie go i ujędrnienie, redukuje powierzchniowe zmarszczki– efekt odmłodzenia, łagodzi podrażnienia i przyspiesza proces gojenia skóry, wpływa korzystnie na stan rozszerzonych naczynek, zmniejszając ich widoczność i skłonności do czerwienienia, wspomaga leczenie trądziku pospolitego, zapobiega powstawaniu przebarwień pozapalnych

Niacynamid -  witamina dobrze przenikająca przez warstwę rogową naskórka, stymuluje syntezę kolagenu, zwiększa produkcję ceramidów, które są głównym składnikiem lipidowej bariery ochronnej skóry, zmniejsza utratę wody co w efekcie powoduje lepsze nawilżenia skóry i poprawę jej elastyczności, jest silnym antyoksydantem, który wspomaga ochronę skóry przed działaniem promieniowania UVB oraz przed wolnymi rodnikami, rozjaśnia przebarwienia posłoneczne oraz zapobiega powstawaniu kolejnych,działa przeciwzapalnie oraz skraca okres gojenia istniejących zmian zapalnych, działa przeciwtrądzikowo oraz zwęża ujścia gruczołów łojowych

Jedwab -  Proteiny jedwabiu są doskonałym materiałem budulcowym, a dzięki swej niskiej masie cząsteczkowej , są zdolne przenikać do zewnętrznych warstw naskórka, scalając je i poprawiając poziom nawilżenia. Poprawia metabolizm komórek skóry, przeciwdziała przebarwieniom, nadaje skórze gładkość.








7 komentarzy:

  1. Fajny prezent. Niestety żadna z moich znajomych nie wpadłaby na to, żeby coś samodzielnie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czego dodałaś w ilości 2,5% ? bo procenty Ci się coś nie zgadzają. to błąd przeliczenia, czy brakuje jakiegoś składnika? dla jakiej masy/objętości gotowego serum przliczałaś te procenty? bo przepis jest naprawdę fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, źle przepisałam przepis, wody różanej powinno być 52,5% zamiast 50,5%. Ja robiłam 50 ml serum.
      Serum jest fajne, warto je wypróbować.

      Usuń
    2. W przepisie jeszcze jest wzięte pod uwagę, że można dodać 3 - 5% gumy ksantanowej, której ja nie dałam.

      Usuń
    3. Dzięki :) możliwe że wypróbuję, tylko pewnie olej kokosowy zamienie na inny

      Usuń

www.kotemplacja.pl

                                            www.kotemplacja.pl