niedziela, 25 listopada 2012

Moja fryzurowa porażka



Czasem zdarza mi się oglądać zdjęcia lub filmiki jak dziewczyny robią fryzury, szczególnie gdy mam dość swojej nudy na włosach. 
Wczoraj wpadłam na filmik jak dziewczyna robiła loki bez użycia lokówki ani bez wałków. Idąc tym tropem, postanowiłam też coś wymyślić, już kolejny raz się przekonałam, że jestem totalnym beztaleńciem jeśli chodzi o robienie fryzur.
Na filmach zawsze to wszystko tak ładnie i łatwo wygląda :)
Byłam takiego zdania, żeby tych zdjęć nie pokazywać  na blogu, ale mój B. z ironicznym uśmieszkiem na twarzy, wręcz mnie namawiał do tego :)



Przed pójściem spać lekko zwilżyłam włosy, kręciłam pasemko i przypinałam małą spineczką żabką :) Wyszło mi  w sumie 11 takich małych koczków- zawijasków - nie wiem jak no nazwać :)
Wyszło coś takiego :)
 

A rano wyszło coś takiego:
( oczywiście już po rozczesaniu i ułożeniu, z początku było jeszcze gorzej )






To na pewno nie jest jedna z tych fajnych fryzur, które oglądałam. 
Może wypróbuje wkrótce  metodę na chusteczki nawilżające, może ładniej wyjdzie.












22 komentarze:

  1. Współczuję. Mam dziwne przeczucie, że z moim szczęściem efekt byłby podobny.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też mam ochotę spróbować tej metody na chusteczki nawilżające. ale nie wiem jak to się skończy, bo swoje włosy mam kręcone, a raczej są to spuszone loki, może te chusteczki by trochę je wygładziły. no zobaczymy :P daj znać jak zrobisz na chusteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, może dzięki nim nie będzie takiego puchu :)
      Tylko trochę przetłuszczenia się boję.

      Usuń
  3. Ja uwielbiam kręcić włosy na papiloty. Po rozczesaniu włosy mają duużą objętość i są fajnie poskręcane :)

    Zapraszam Cię do siebie :)
    http://delancydame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja widziałam kiedyś na YT dziewczynę, która zakręciła włosy na kawałki materiału i za kilka godzin miała piękną burzę loków. Rano, gdy okręciłam włosy wyglądałam jak klown. Czym prędzej prostowałam, bo po rozczesaniu fryzura zmieniła się w gigantyczne afro. :D tak więc znam ten ból :( współczuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba oglądałyśmy ten sam filmik :) Właśnie wczoraj go obejrzałam z tym materiałem to mi zupełnie nie wychodziło, więc trochę zmodyfikowałam pomysł i upinałam pasma spinkami żabkami :)

      Usuń
  5. moje włosy są zupełnie niepodatne na kręcenie, nawet po nocy na wałkach rozpuszczam niemal proste :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wg mnie ładniejsze fale wychodzą jak się robi grubsze ślimaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, może by lepiej wyszło jak by były grubsze :)

      Usuń
  7. Ja robię mniej więcej takie ślimaczki http://bi.gazeta.pl/im/2/5425/z5425302X.jpg , wtedy wychodzą fajne loczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja gdyby nie warkocz robiony na noc miałabym taki efekt co dziennie rano...

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz sliczny kolor wlosow. I do tego ten blysk.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie fajne masz włosy! Znaczy, pewnie marna ze mnie włosomaniaczka, bo rozjaśnianie wzmaga zapotrzebowanie na pielęgnacje i tak dalej, i tak dalej, ale jej, wyglądają prawie jak włosy Daenerys z Gry o Tron ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, nie znam tej gry, aż boję się zobaczyć tą Deanerys :)
      No dbam jak mogę :)

      Usuń
    2. To książka i serial na podstawie książki ;) A piękne, srebrzystoblond włosy Dany są często wymieniane jako jej atut ;)

      Usuń
  11. Miałam podobne doświadczenia. Najlepsze efekty uzyskuję kiedy zwilżę włosy wodnistą odżywką do spłukiwania np. eva naturia i wtedy zawijam na czubku głowy dwa dość ciasne ślimakowate koczki.
    Odczekuję pół godziny i otrzymuję burzę fal. :D polecam lekko roztrzepać bez rozczesywania. Powodzenia w eksperymentach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Spróbuję mam nadzieję, że też będę miała burzę fal :)

      Usuń
    2. Miałam na myśli Joannę Naturię;/

      Usuń

www.kotemplacja.pl

                                            www.kotemplacja.pl