środa, 17 października 2012

Recenzja maski do twarzy algi + acerola



Prawie rok temu dostałam od siostry tą oto maseczkę do twarzy. Opakowanie jest dość pojemne, nie zużyłam nawet połowy :)



Taka maska na allegro kosztuję około 35zł ma 190g


Opis z opakowania:

Maska algowa dla kobiet i mężczyzn w każym wieku. Skóra z rozszerzonymi naczynkami, ze skłonnością do ich pękania i tworzenia się wybroczyn. Cera alergiczna i wrażliwa.

Wskazania do zastosowania:
cera naczynkowa, zaczerwieniona, podrażniona ze skłonnością do rumienia, zwiotczała, ze zmarszczkami, starzejąca się, zniszczona, pożółkła z przebarwieniami, szara niedotleniona,, sucha, odwodniona.

Sposób przygotowania:
Połączyć 1 miarkę proszku z 1,5 miarki wody mieszając do czasu uzyskania jednolitej masy bez zbryleń, grudek. Do przygotowania preparatu należy użyć szklanego lub plastikowego naczynia. Powstałą masę nakładamy na oczyszczoną skórę, warstwę  grubości około 2mm. Pozostawiamy okład na około 15 - 20 min. następnie delikatnie zdejmujemy zaczynając od brzegów okładu, ewentualnie pozostałości usuwamy wilgotnym wacikiem.

Skład:
Solum diatomeae (Diatomaceous Earth/Terre de Diatomees) , Algin, Calcium Sulfate, Tetradodium Pyrophosphate, Sodium Ascorbate, Silica, Spirulina, Maxima Extract, Trisodium Phosphate, Citrus Aurantium Dulcia (Orange) Oil, Malpighia Puniofolia (Acerola) Fruit Extract, Matodexirin, CI 12065 (Red 36 lake), CI 15985 (Yellow 6), Limonene, Linatool

Ma ładny różowy kolorek :)


Jak ja ją stosuję:
W zestawie jest miarka do dokładnego odmierzenia proporcji, ale ja tego nie robię. Mieszam na oko z wodą i dokładnie mieszam. Powiem Wam, że te wymieszanie to nie taka prosta sprawa. Maska bardzo szybko gęstnieje, przez to ciężko jest ją dokładnie wymieszać, tak by nie było grudek. Troche to wkurzające.
Czasem też ulepszałam tą maskę  półproduktami. Dodaję parę kropel oleju lub witaminy.
Używałam jej mniej więcej raz na miesiąc.

Tak wygląda papka, którą nakłada się na twarz :)


Moja opinia:
Hmmm, będę monotematyczna, jednak wole algi naturalne, bez dodatków. Wole sama sobie dodać do alg np witaminę C, lub A, lub na co mam tylko ochotę. Wolę algi bez dodatków. Działanie takich alg jest o  wiele silniejsze i bardziej intensywne niż, te gotowe produkty z dodatkami. Skóra jest gładsza, jaśniejsza, jędrniejsza, ale nie aż tak, jak po algach bez dodatków. 
Dużym minusem jest pozbycie się tego z twarzy :) Niby powinno odchodzić całymi płatami, nigdy mi się to nie udało :). Zawsze ściągam to  kawałeczek po kawałeczku, niestety resztki zapychają umywalkę , przez co nie raz dostałam ochrzan od mojego B. :)
Sama nie kupiła bym jej. Nie jest warta tej ceny. Za takie pieniądze można mieć sporo glinki, spiruliny lub jakiś innych alg, które są o wiele lepsze.


Ps. Szykuje powoli pierwsze rozdanie u mnie, więc podzielę się tą maską z którąś z Was :) inaczej jej nigdy nie skończę.







3 komentarze:

  1. ciekawa maska, ale ja chyba jestem zbyt leniwa. wolę maseczki-gotowce :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście jesteś fanka naturalnej pielęgnacji, i na tym się znasz :)
    Ja od nie dawna zagłębiam się w ten świat i jakoś mi idzie:)

    A czy Ty pochodzisz z Olsztyna??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Olsztyna nie. Ale niedaleko Olsztyna mieszkam :)

      Usuń

www.kotemplacja.pl

                                            www.kotemplacja.pl