poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Moja maska do wlosow z polproduktow cz.3 jedwabna



Juz pewnie wiecie ze mam jakas jazde na punkcie robienia masek do wlosow poprzednia ktora byla bardzo odzywcza ale tez niestety baaaardzo gesta na szczescie juz sie skonczyla wiec moglam zrobic nastepna :)







Skladniki:


Faza olejowa:
olej avocado             5ml
maslo shea                5ml
emulgator GSC         2,5ml

faza wodna:
sorbitol                      1ml
pantenol                     1ml
hydrolizat jedwabiu    5ml
FEOG                         1ml
Woda dystylowana     81ml

Z tej porcji wyjdzie nam 100ml maski

Jesli chodzi o olej mozecie uzyc jakiego chcecie jesli chodzi o maslo to takze kokosowe sie nadaje mango tez swietnie. Wode destylowana mozecie zastapic hydrolatem. Ja uzylam knserwantu FEOG ale nie musi byc koniecznie ten.



Do dziela:
Faze olejowa wrzucamy do kubka, szklanki lub zlewki tak jak ja to zrobilam, faze wodna do drugiego kubka. oba wkladamy do garnka z ciepla woda


czekam az sie rozpuszcza

czekamy az sie skladniki rozpuszcza gdy juz to nastapi


faza olejowa rozpuszczona


przelewam faze wodna do opakowania gdzie bedzie moja maska wlewam do niej faze olejowa i mieszam mikserkiem pare min.





 Gotowe






Jak ja stosujemy:
Po umyciu wlosow nakladamy maske na skore glowy i dlugosc wlosow trzymamj ja 30min pod czepkiem lub tak jak ja po siatka foliowa ;) po uplywie czasu splukuje obficie i to wszytsko.

Jak moje wrazenia:
Ma ladny naturalny zapaszek i piekny zoltawy kolorek dzieki olejowi z avocado.
Jesli chodzi o konsystencje to nie odpowiada mi jak zwykle jest zbyt plynna ciezko ja nalozyc na wlosy mialam nadzieje ze troche zgestnieje po nocy w lodowce ale niestety konsystencja jest prawie taka sama jak od razu po zrobieniu. Gdy juz polowe maski wykorzystam poeksperymentuje na niej z guma ksantanowa ktorej osobiscie nie lubie ale moze nada odpowiednia gestosci.

Po nocy w lodowce wyglada tak


Dzisiaj rano uzylam tej maski powiem szczerze ze troche sie balam o to ze obciazy mi wlosy i ze beda zwyczajnie tluste ale nie stalo sie tak sa mieciutkie i gladkie. Jedwab bardzo wygladza i tak tez sie stalo oczywisicie po jednym uzyciu nie ma jakis szalowych regeneracyjnych efektow ale podobaja mi sie wlosy po niej.

Maska ma sklad skromny jak dla mnie ale ja chcialam czegos co wygladzi mi wlosy i to sie stalo.


Pozdrawiam i zapraszam na dalsze eksperymenty z maskami juz mam pomysly nowe







2 komentarze:

  1. Dziwię się że nie ma u ciebie żadnych komentarzy bo blog jest świetny!!!! Sama chciałam kombinować z maskami do włosów ale myślałam że musi być coś co zastąpi im cetremonium chloride ... jakiś słaby detergent może ten powstały ze zmydlenia... Jak myślisz? Zrobić trochę mydła i pomieszać z maską? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde jakoś tego nie widzę, plan nieco szalony :)
      Zachęcam do eksperymentu i napisaniu jak wyszło KONIECZNIE !

      Usuń