poniedziałek, 30 lipca 2012

MOJA MASKA DO WLOSOW cz 2

Wczoraj zrobilam swoja druga mske do wlosow jest bardzo bogata w sklad ale niestety konsystencja mi srednio odpowiada trzymam ja w lodowce zeby ja uzyc musi troche postac zeby konsystencja zrobila sie bardziej zadka :)

Przepis:

faza olejowa:
wosk zolty                     15ml
olej babassu                   10ml
maslo mango                 10ml
olej z kielek pszenicy    8ml
olej z avocado                 4ml
maslo shea                      10ml
emulgatow SLP              4ml

faza wodna:
sorbitol                            6ml
pantenol 75%                  1ml
gliceryna                         4ml
woda                                22ml

dodatki
ekstrakt wzmacniajacy wlosy                   3ml
ekstrakt z karnityna, anginina i kofeina    3ml
elastyna                                                      2ml
bialka jedwabiu                                          2ml


Tak wyglada faza olejowa przed rozpuszczeniem
Tutaj faza olejowa juz rozpuszczona ale ladny kolorek

Tutaj faza olejowa zmieszana z wodna



Faze olejowa wkladamy do szklanki a szklanke do garnka z ciepla woda wszystko musi sie dobrze nam rozpuscic gdy sie rozpusci w drugiej szklance wkladam skladniki fazy wodnej i tez na chwile do garnka zeby sie podgrzalo leciutko. Gdy juz jest wszystko rozpuszczone faze wodna wlewam do pojemnika gdzie bede chciala trzymac maske ja mam taki pojemnik plastikowy 0,5l potem powolutku wlewam do fazy wodnej faze olejowa mieszajac przy tym mikserkiem po minucie wrzucam skladniki dodatkow i mieszam pare minut i gotowe.  Oczywisicie maske mozna modyfikowac na tysiace sposobow oleje uzywam akurat takich bo takie mam. Jesli chodzi o polprodukty to uzylam prawie wszystkich jakie posiadam ale to oczywisicie nie jest konieczne.

A tak wyglada moja maska po paru godzinach w lodowce
Maska pieknie pachnie olejami i maslami taki piekny naturalny zapach kolor tez jest ladny taki zolciutki. Wczoraj wieczorem gdy juz polezala troche w lodowce nalozylam na mokre wlosy wmasowalam w skore glowy i pozniej nanioslam na calosc wlosow. Wlosy dzisiaj sa bardzo ladne lsniace takie mieciutkie i bardzo odzywione. Zeby naniesc ja na wlosy wczesniej jak juz pisalam wyjmuje ja zeby troche konsystencja sie zrobila bardziej plynna wtedy dopiero nakladam na mokre wlosy.

Jesli chodzi o konsystencje to jestem srednio zadowolona zbyt gesta nastepnym razem troche zmodyfikuje przepis :)
Czy macie jakies pomysly na maski do wlosow ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

www.kotemplacja.pl

                                            www.kotemplacja.pl